Wilków koło Złotoryji

Godzina 11:45 , Chojnów ,stacja PKS przyjeżdża autobus – zaczyna się przygoda. Dawno nie jechałem PKS’em, a szkoda , taka podróż jak mało co przywołuje wspomnienia z dzieciństwa. Za 7.50 zł od osoby dostaliśmy 40 minutowy seans w wehikule czasu, i choć nie przeniósł nas w czasie to w przestrzeni owszem, wylądowaliśmy w Złotoryi. Kolejny etap to wehikuł czasu do Leszczyny, miejscowości z której rozpoczynamy rajd. Po kilku godzinach marszu docieramy do żelaznego Krzyża.

zelazny krzyz wilkow leszczyna Do niedawna aura tajemniczości okrywała tę budowlę. Istniało wiele hipotez dotyczących jej powstania. Jedna z nich głosiła, że krzyż był dziełem cystersów, którzy w niedalekim Kondratowie mieli mieć swój klasztor. Inne hipotezy sugerowały militarne przeznaczenie krzyża, przede wszystkim miałby służyć Niemcom w czasie drugiej wojny światowej jako element systemu przesyłowego.

W 2007 roku, dzięki ogłoszeniom w prasie niemieckiej nastąpił zaskakujący zwrot w poszukiwaniach odpowiedzi na pytanie związane z Żelaznym Krzyżem. Z Niemiec nadszedł list od kobiety, która przed wojną mieszkała w Wilkowie. Twierdziła ona, że Żelazny Krzyż został postawiony między 1931, a 1936 rokiem przez hrabiego von Lüttichan z Prusic. Do ojca kobiety należał las wzdłuż granicy stromego zbocza, ponadto był on właścicielem restauracji, tzw. karczmy sądowej w Wilkowie. Hrabia von Lüttichan chciał na najwyższym wzniesieniu swojej posiadłości postawić na chwałę bożą żelazny krzyż. Nie mógł jednak doprowadzić na wzgórze niezbędnych materiałów. W związku z czym uzyskał od ojca autorki listu pozwolenie, by dokonać tego od strony jego posiadłości. Po pewnym czasie wersję pani Christy Fleischer potwierdził syn hrabiego – Hannibal von Lüttichan. Informacje z listu znajdują odzwierciedlenie w dokumentach historycznych- właścicielem Górnych Prusic był w tamtym czasie Graf Guido von Lüttichan, są również dowody na istnienie w Wilkowie karczmy sądowej.
Na podstawie: „Michler A. „ Gmina Złotoryja”, Złotoryja 2007, s. 141-159

1 komentuj

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Pozostaw odpowiedź Szymek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *