Z Przemkiem spotykamy się dwa razy do roku i to już jest sukces. Dlatego staramy się zawsze zorganizować chodź mały wypad w teren. Tym razem ograniczeni czasowo organizujemy sobie mały surwiwal w okolicach Odry . Już w  nocy dołączył do nas Seweryn i w miłej przyjacielskiej atmosferze posiedzieliśmy przy ognisku. Niestety już wczesnym rankiem opuścił nasz obóz Seweryn po śniadanku pokręciliśmy się jeszcze po okolicy i wróciliśmy do domu.

 


Podobało Ci się? daj lajka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *