Oddalone zaledwie o godzinę drogi, od mojej bazy głównej, Rudawy Janowickie to dla mnie coś więcej niż pasmo górskie. Rudawy to miejsce gdzie pierwszy raz moje dłonie poczuły smak wspinaczki w granicie, a mając w pamięci wszystkie Polskie legendy wspinaczki (Kurtyka, Wielicki, Rutkiewicz, Kurczab…) są wręcz mistyczne. Mając na celu zaliczenie Skalnika, zaplanowałem trasę która pozwoliła mi na wielogodzinne kontemplowanie gór i ich wyjątkowej atmosfery. Większość osób zaliczających Skalnik do KGP, rozpoczyna trasę w miejscowości Czarnów, by po przejściu ok 5km znaleźć się na na najwyższym szczycie Rudaw Janowickich. Wraz z Rafałem postawiłem sobie nieco bardziej ambitny cel, ponad 25km pętle po całym paśmie tych pięknych gór.

rudawy_janowickie_mapa

Wystartowaliśmy z przełęczy Karpnickiej ok 7:00, i ruszyliśmy w kierunku Rozdroża pod Jańską Górą. Temperatura nieco poniżej zera, ale porywisty wiatr potęgował uczucie chłodu. Miejscami szlak bardzo oblodzony i zaśnieżony. Dalej kierujemy się na ruiny zamku Bolczów i szlakiem niebieski na Skalne Bramy. Jest dość zimno, pod nie wielką warstwą śniegu skryte małe cieki wodne, w konsekwencji wielokrotnego wdeptywania w ukryte strumyczki, mamy przemoczone buty. Wreszcie Dochodzimy na najwyższy szczyt Rudaw Janowickich, nic szczególnego, szczyt to po prostu tabliczka zawieszona na jednym z drzew przy szlaku. Pamiątkowa fotka i ruszamy dalej, czasu do zmroku coraz mniej a jeszcze trochę do przejścia. Szlakiem żółtym idziemy w kierunku miejscowości Gruszków, mijamy tą niewielką wieś i powoli pniemy się w górę w kierunku przełęczy Karpnickiej. Do samochodu docieramy już przy świetle czołówek i przyzwoicie zmęczeni.


Podobało Ci się? daj lajka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *