Kto raz wędrował po górach stołowych pragnie tam wrócić. Nie inaczej było z naszą wyprawą. Pierwszy surwiwalowy wyjazd w te unikatowe w skali Polski i Europy góry odbył się w 2006 roku. Jednak tym razem miało być zupełnie inaczej, bo oto pierwsza wyprawa gdzie noclegi przewidujemy w hamakach. Zrezygnowaliśmy z namiotu którego rozstawienie wymaga w miarę płaskiego i równego terenu a o ten raczej nie zawsze łatwo.

W górach zjawiamy się pod wieczór i ruszamy przed siebie. Na szlaku zastaje nas noc, nie chcąc robić zbędnych kilometrów szlakiem postanawiamy wejść na przełaj. W całkowitych ciemnościach, polegając tylko na latarkach czołowych dochodzimy do szczytu. Rozkładamy plandekę i zawieszamy hamaki, nie znamy dokładnie swojej lokalizacji ale nie ma to znaczenia, miejscówka jest przednia. Rano mamy piękny widok,  szczyt jak przystało na Góry Stołowe płaski i rozległy, pokryty zdrowym lasem i pięknymi formacjami skalnymi. To właśnie takim ternem poruszamy się prze kolejne dni. Piękne widoki, nie wymagające podejścia i niesamowita bliskość natury to smak szlaków Gór Stołowych

A hamaki ? sprawdziły się idealnie, błyskawiczne rozkładanie, doskonała izolacja od ziemi, wielka wygoda leżakowania i snu.

 


Podobało Ci się? daj lajka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *