Kolejny raz spływamy Kwisą i Bobrem, warunki zdecydowanie gorsze i dużo zimniejsze przygody. Spływ podejmujemy w 3 osoby: Semi, Sfer i ja, to pierwszy spływ z spontanicznie zrodzonego projektu „4 x KWISA„, którego założeniem jest przepłynięcie ok 40km odcinka Kwisy o 4 rożnych porach roku.

Ostatnie dwa dni lata to czas kiedy nasze kajaki toczy nurt Kwisy, Pogoda nam sprzyja a humor dopisuje. Posiadając nieco większe doświadczenie raczymy dobrymi radami Semiego i ostrzegamy o niebezpieczeństwach. Spływ przebiega spokojnie ale nie obywa się bez wywrotki którą zalicza Semi, zaliczając jednocześnie chrzest w Kwisie.

Wojtek Równanek w swoim żółtym kajaku
Wojtek Równanek w swoim żółtym kajaku

Nocleg spędzamy przed Świętoszowem, jak zwykle na hamakach i przy ognisku susząc swoje manatki. Noc jest ciepła i mija szybko. Rano szybkie śniadanko i ruszamy z biegiem rzeki. Niestety już rano dopada mnie jakiś wirus i dostaje ataków wymiotów które nasilają się i ustępują do końca dnia. Z wielkim trudem dopływamy do końca trasy, pokonując ostatnie kilometry pod wiatr niespokojnymi wodami Bobru. Na koniec wysiadając z kajaka chyba ze zmęczenia wysiadam ze złej strony i zaliczam zimną kąpiel.

 


Podobało Ci się? daj lajka!

One thought on “Kwisą do Bobru – spływ kajakowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *